Paul Salopek idzie przez świat śladem pierwszych ludzi, którzy wyruszyli w epoce kamienia z Afryki. Publikowane tu teksty są relacjami z tej liczącej 34 tys. km wyprawy o nazwie „Out of Eden Walk”.
U podnóża Wielkiego Kaukazu jest przeraźliwie zimno. Mój azerski przewodnik Rufat Godżajew odwraca się w stronę chłodnych promieni słońca. Kieruje swoje niestrudzone kroki w stronę Kisz.
Czym jest Kisz?
Kisz jest odległą górską wioską, w której zachował się prawdopodobnie najstarszy kościół chrześcijański w Azerbejdżanie, a być może też w całym regionie - świątynia, która według miejscowej legendy została wzniesiona w I w n.e. Jej mury zbudowane są z jasnego, omszałego kamienia. W jej kryptach spoczywają bezimienni zmarli. Jej ogród rozświetlają persymony, które wiszą jak ogniste ozdoby na pozbawionych liści gałęziach. Poza jej murami stoi duże popiersie z brązu: to uśmiechnięty Thor Heyerdahl, znany norweski poszukiwacz przygód. Ten artefakt jest zagadkowy.
Small suns: Persimmons sweeten the winter garden of the church at Kiş, which dates to between the tenth and twelfth centuries.
Paul Salopek
- Thor Heyerdahl był wielkim człowiekiem – mówi nam zapewniony przez rząd przewodnik Chatiza Abdulrahman. – Odkrył, że Azerowie i Norwegowie są ze sobą spokrewnieni.
Na trasie mojej wyprawy po raz kolejny pojawia się dziwaczny i zapomniany zaułek czasoprzestrzeni - kolejna niejasna tajemnica naszego świata.
Heyerdahl – najbardziej znany z przepłynięcia w 1947 roku południowego Pacyfiku zbudowaną z balsy tratwą o nazwie Kon-Tiki – jest w Azerbejdżanie otoczony swego rodzaju kultem. Dlaczego? Ten dziarski Norweg, który w drugiej połowie XX wieku pływał po oceanach w zabytkowych łódkach i zawsze miał nadzieję, że udowodni, jak starożytne cywilizacje mogły kontaktować się ze sobą wykorzystując morze, opracował swoją ostateczną teorię dyfuzji kulturowej właśnie w Kisz. Wierzył, że jego przodkowie - mający blond i rude włosy wikingowie ze Skandynawii - pochodzili gdzieś z tego leżącego na krańcu Persji miejsca, w którym mieszka naród mówiący jednym z języków turkijskich.
Czy miał jakiś dowód?
W liczącej 800 lat islandzkiej sadze wspomniano, że Odyn - nordycki bóg i mityczny przodek wikingów - przywędrował do Skandynawii z położonej na wschodzie krainy zwanej „As-hov“ albo „Aser“. Stąd: Azer-bejdżan. Dodajmy do tego miejscowe petroglify przedstawiające statki przypominające langskipy wykorzystywane przez skandynawskich piratów do terroryzowania Europy w średniowieczu. (Niestety te rysunki naskalne są zdecydowanie starsze od wikingów, gdyż pochodzą z neolitu.) Dorzućmy pewne podobieństwa między muzyką ludową Azerbejdżanu i Norwegii. Wmieszajmy kilka urywków rzekomych zapisów „runicznych“ odkrytych w obu krajach. Et voila: Wikingowie przybyli z miejsca będącego dziś świeckim państwem muzułmańskim żyjącym z ropy naftowej, które w 2012 roku przeprowadziło własny udany rajd w Europie i odebrało prawo organizacji Konkursu Piosenki Eurowizji trzykrotnemu gospodarzowi imprezy - Szwecji.
Advocates of the Caucasus-Viking theory say faint letters scratched into the altar stone of a medieval church at Kiş resemble Nordic runes.
Paul Salopek
Abdulrahman - nasz przyjazny przewodnik po kościele w Kisz - przypuszcza, że wikingowie uciekli z Azerbejdżanu w kierunku położonych na północy fiordów w VII wieku, kiedy „przybyli tu Arabowie, a ludzie stali się ciemniejsi i niżsi“. Heyerdahl, który zmarł w 2002 roku, twierdził, że exodus wikingów miał miejsce znacznie wcześniej - kiedy Rzymianie podbijali Kaukaz w I wieku.
Współcześni badacze wzdychają ze znużeniem słysząc takie hipotezy.
- Thor Heyerdahl był wielkim podróżnikiem - mówi mi azerski archeolog Dżejhun Eminli. - Jednak raczej nie był naukowcem.
Eminli mówi, że nie ma żadnych twardych dowodów potwierdzających bezpośrednie pokrewieństwo Norwegów i Azerów. Często cytowane badanie DNA łączące oba narody jest kontrowersyjne.
Eminli jest odważny. Dziedzictwo wikingów zostało w Azerbejdżanie w jakiś sposób wplątane w kwestie związane z dumą narodową.
Jeden z działających w tym kraju serwisów informacyjnych podał w wątpliwość honor osób, które odnoszą się sceptycznie do ustaleń Heyerdahla, zadając jednemu z uczestników konferencji naukowej następujące pytanie: „Czy to znaczy, że merkantylizm i obawa o utratę wpływu zmuszają niektórych naukowców i kręgi akademickie do negowania wszystkiego, co nie przynosi im zysku lub stanowi dla nich zagrożenie?“ (Pytana osoba się z tym zgodziła: „To prawda!” Był to Thor Heyerdahl junior, syn Thora.)
Otaczająca wikingów aura tajemniczości utrzymuje się w Kisz częściowo ze względu na znajdujące się w tej wiosce groby. Między III i IV wiekiem pochowano tu bardzo wysokich ludzi. Jeden z mężczyzn miał dwa metry wzrostu. Jedna z kobiet mierzyła aż dwa metry i dwadzieścia centymetrów. Rzekomo uwiarygodnia to obecność ociężałych proto-Skandynawów w tych ośnieżonych górach na granicy Europy i Azji. Może Heyerdahl przybył tutaj właśnie dlatego.
Evidence of long-boned Vikings? Crypts at Kiş contain some very tall medieval people. One man was at least six-foot-six. A woman was seven-two.
Paul Salopek
Z moim przewodnikiem Rufatem Godżajewem spoglądamy przez otwory w dół na pochowanych tu ludzi - na ich długie kości. Czego musieli doświadczać? Jak czuła się w średniowiecznym Azerbejdżanie kobieta mierzącą ponad dwa metry? Czy była samotna? Czy mocno zaznaczała swoją obecność? Czy ktoś ją kochał?
Wraz z Godżajewem wyruszamy w kierunku kolejnej rzeki o żwirowym dnie, kolejnego górskiego miasteczka.
Wszyscy chcemy być częścią jakiejś sagi.
