W maju ubiegłego roku poznałem w Tbilisi chłopca, którego zabijało jego własne ciało. Poznałem go, kiedy miałem przerwę w wyprawie przez świat.
Aleks Nikolaiszwili miał wtedy zaledwie pięć miesięcy. Był siostrzeńcem Eki Nikolaiszwili, która uczestniczyła w projekcie „Out of Eden Walk” jako przewodniczka. Chłopiec był mizerny i intensywnie różowy. Nie chciał jeść. Miał problemy z oddychaniem. Badania w miejscowym szpitalu pediatrycznym ujawniły poważne wady serca i płuc. Lekarze ocenili, że dziecko prawdopodobnie umrze bez skomplikowanej operacji klatki piersiowej. Ze smutkiem dodali, że prawdopodobnie umrze nawet jeżeli zostanie ona przeprowadzona. O Ece, Aleksie i jego mamie Lizie, napisałem tekst zatytułowany „Złote runo“. Opisałem w nim ciężkie próby, przez jakie muszą przechodzić rodzice dzieci cierpiących na choroby wrodzone - walkę, którą utrudnia wiedza o tym, że choroby takie mogą pojawiać się w danej rodzinie w różnych pokoleniach.
Historia ta poruszyła ludzi na całym świecie, w tym wielu czytelników śledzących tę wyprawę. Część kosztownych zabiegów Aleksa została sfinansowana dzięki kampanii crowdfundingowej zorganizowanej przez Thierry'ego Bussy'ego - mojego francuskiego przyjaciela i miłośnika długich, pieszych wypraw, który szedł wtedy przez Kaukaz.
Teraz Eka przesyła najnowsze wiadomości z Niemiec, gdzie Aleks pojechał, żeby poddać się leczeniu, które ma uratować mu życie:
24 grudnia 2015 roku roczny Aleks Nikolaiszwili przeszedł operację w Uni Klinikum Marburg, Hessen (Niemcy). Cudowni i utalentowani lekarze przeprowadzili wyjątkową i niesamowitą operację, która trwała całą noc. Dzięki niej Aleks jest bezpieczny, zdrowy i przebywa ze swoją mamą w Kirchhain, Hessen.
Chcielibyśmy serdecznie podziękować chirurgom z Uni Klinikum Marburg: dr. Xhevxhetowi Ademajowi, dr. Dario Zovko, dr. Knöppelowi oraz ordynatorowi oddziału, dr. Peterowi Seipeltowi, za ich profesjonalizm i podjęte działania.
Szczególnie dziękujemy Vasily'emu Voytowi za to, że pomaga Aleksowi od pierwszego dnia pobytu w Niemczech.
Dziękujemy także wszystkim, którzy wspierali małego Aleksa.
— Eka Nikolaiszwili
Baby Alex Nikolaishvili with his mother, Liza, in a hospital in Tbilisi.
Video by Paul Salopek
